O Fundacji Sztafeta Pamięci im. Anny Mieszkowskiej

„Dziejom ZASPu ZA GRANICĄ należy poświęcić gruby tom wspomnień i z dumą opowiadać o trudnych chwilach, które przetrwał i czego dokonał.”
Leopold Kielanowski, Spojrzenie wstecz, „Tydzień Polski”, 19 stycznia 1985
 
Fundację tworzy rodzina, przyjaciele, uczniowie Anny Mieszkowskiej oraz znawcy tematyki XX lecia międzywojennego oraz historii artystów scen polskich za granicą. Nie możemy pozwolić, żeby taki dorobek naukowy przepadł bezpowrotnie.
 
Głównym obszarem badań Anny Mieszkowskiej, a tym samym naszej działalności jest historia Związku Artystów Scen Polskich za Granicą. Z jednej strony jest to ewenement i fenomen na skalę światową, a z drugiej – wciąż zaniedbywany i niezbadany w pełni rozdział naszej kultury. Organizacja, która powstała 8 października 1942 roku w Londynie była artystycznym sercem Drugiej Wielkiej Emigracji i powinna być dla nas powodem do dumy, wzorem przedwojennego ducha patriotyzmu dla kolejnych pokoleń.
 
Historia organizacji zaczyna się w momencie wybuchu II wojny światowej, kiedy polscy artyści znaleźli się poza granicami kraju, do którego mieli wrócić, jak tylko zostanie odzyskana wolność. Tak się jednak nie stało i pozostali na politycznym zesłaniu. Wśród nich – aktorzy, muzycy, plastycy, reżyserzy i pisarze, ale byli to także żołnierze, więźniowie rosyjskich łagrów, niemieckich obozów pracy, odznaczeni bohaterowie wojenni, konspiratorzy, kombatanci, emigranci polityczni.
 
Anna Mieszkowska podkreślała, że byli oni częścią największego triumfu w historii teatru polskiego, który właśnie wtedy był znany, jak nigdy wcześniej, ani później, i docierał do setek tysięcy ludzi (nie tylko rodaków) na kilku kontynentach. Obok postaci wybitnych i znanych, jak twórcy Wesołej Lwowskiej Fali – Włada Majewska, Kazimierz Wajda (Szczepko) i Henryk Vogelfänger (Tońko), znani z przedwojennych kabaretów, jak  – Fryderyk Járosy, Marian Hemar czy Feliks Konarski (Ref Ren), znalazły się setki anonimowych nazwisk (przeważnie artystów dramatycznych), które nie zdążyły zapisać się na trwałe w naszej kulturze, jak Barbara Reńska czy Stanisław Szpiganowicz. Wielu jest bardziej znanych za granicą niż w kraju, jak Janina Katelbach (Nina Polan), Gwidon Borucki czy Feliks Fabian. Z kolei mistrzami drugiego planu byli plastycy, jak Jadwiga i Feliks Matyjaszkiewiczowie, Jan Smosarski czy Tadeusz Orłowicz, którego scenografie chwaliła sama Królowa Elżbieta.
 
Wszystkich łączyła miłość do Polski. Tęsknota za ojczyzną wyrażały się w pragnieniu powstania teatru na obczyźnie, w którym rodacy odnajdą siebie i choćby na chwilę powrócą do ukochanej ziemi rodzinnej. Dla twórców ważne było zachowanie tożsamości, ocalenie piękna polskiego języka, pielęgnacja dziedzictwa kulturowego, a przy tym rozrywka na najwyższym poziomie. W repertuarze było miejsce zarówno na klasykę, sztuki współczesne, które znalazły się na czarnej liście PRL, jak również kabarety i rewie. Tam odbyły się światowe prapremiery Sławomira Mrożka, Aleksandra Sołżenicyna czy Sami swoi” Jerzego Pietrkiewicza.
 
Środowisko emigracyjne było różnorodne. Dziedzictwo Teatru Dramatycznego 2. Korpusu do 2015 roku kontynuował Teatr Polski ZASP, powstawały inicjatywy objazdowe, jak Teatr AktoraWojciecha Wojteckiego, czy Sztafeta – Wiesława Mireckiego, rozrywkę zapewniał Teatr Hemara, Teatr Ref-Rena, dla najmłodszych – od ponad 60 lat – wystawia Teatr dla Dzieci i Młodzieży Syrena – Reginy Kowalewskiej, a kolejne pokolenia edukował Teatralny Warsztat Młodych, a później Laboratorium Teatralne ZASP, dzięki Barbarze Reńskiej. Sytuacja zmieniła się w latach 80, przed ogłoszeniem stanu wojennego. Razem z kolejną falą emigracji zarobkowej, w Wielkiej Brytanii znaleźli się młodzi absolwenci polskich szkół teatralnych. Chcieli występować i szlifować swój warsztat. Wtedy powstał impresaryjny Teatr Nowy Urszuli Święcickiej, Scena Poetycka i działająca do dziś Scena Polska UK.
 
Ale ZASP za Granicą nie obejmuje całej historii emigracji artystycznej. Powstały jej kolejne filie w Monachium, gdzie pozostała siedziba główna Radia Wolna Europa, a wraz z nią przenieśli się tam z Londynu Wacław Radulski, Wojciech Wojtecki, w Australli dokąd przeprowadził się Gwidon Borucki, do Kanady wyjechała Jadwiga Domańska. Z innych ośrodków – w Szwecji żył i tworzył Jerzy Kawka, w ArgentynieKazimierz Krukowski, a w USA – Jadwiga Smosarska, Nina Oleńska, Feliks Konarski, Elżbieta Dziewońska-Krzemieńska Lucjan Krzemieński, czy Lidia Próchnicka i Leonidas Dudarew-Ossetyński, a to i tak niepełna lista. Do tego liczne organizacje, instytucje, inicjatywy, zrzeszenia… 
 
Wszystkim przyświecał jeden cel. Porzucając marzenie o powrocie do ojczyzny odnaleźli sens w walce o niepodległość na emigracji, aby wskrzesić i kultywować najlepsze tradycje polskiego dziedzictwa i przekazywać kolejnym pokoleniom.
 
I tutaj zaczyna się nasza mija badawcza, która zakłada trzy obszary działań: digitalizację, edukację oraz popularyzację wiedzy o ZASP za Granicą, ale nie tylko. 
 
Dotychczas opublikowano kilka książek (naukowych, popularnonaukowych oraz wspomnień) a mimo tego nie powstała rzetelna monografia, opracowanie podsumowujące dotychczasową działalność polskich artystów za granicą. Temat jest ważny nie tylko z powodu zachowania pamięci, ale także rozbudzenia zainteresowania wśród kolejnych pokoleń Polaków. Większość nie zdaje sobie sprawy z istnienia tak ciekawego i pominiętego zjawiska w historii naszego narodu.
 
Naszą działalność poświęcimy na zebranie wspomnień oraz opowiadanie z dumą o korzeniach, dziedzictwie, o tym co kontynuował i czego dokonał zarówno ZASP za Granicą, jak i pozostali artyści na obczyźnie. 

Ustawienia dostępności